Zdrowy Styl Życia

Zdrowie Dla Każdego…

Bielactwo.

Posted by Zenoni w dniu 12 Marzec 2010


Czy dzisiejsza  wiedza medyczna pozwala na ustalenie przyczyn tej choroby?

Przyczyny powstawania nie są dokładnie znane. Obecnie uważa się, że etiopatogeneza bielactwa jest wieloczynnikowa. Poza czynnikami genetycznymi (czasami występuje rodzinnie – 8 procent osób z bielactwem nabytym ma jedno lub więcej dzieci z tą chorobą), prawdopodobne spowodowania jest błędną odpowiedzią immunologiczną i pojawieniem się w organizmie autoprzeciwciał (czyli przeciw ciał skierowanych przeciwko własnym komórkom barwnikowym) Bielactwo niekiedy współistnieje z chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak toczeń rumieniowaty. Może także towarzyszyć zaburzeniom endokrynologicznym związanym z dysfunkcją tarczycy oraz niedoborem witaminy B12. Wśród przyczyn wymienia się także czynniki neurogenne, ponieważ choroba często pojawia się nagle po poważnych stresach psychicznych. Schorzenie najczęściej powstaje między 10 a 30 rokiem życia.

Jakie są objawy bielactwa?

Początkowo stwierdza się kilka drobnych, odbarwionych plam, z wyraźnym przebarwieniem na obwodzie. Odbarwienia mogą się powiększać i obejmować  duże obszary skóry. Umiejscowienie zmian jest różne, najczęściej obejmuje twarz, grzbiety rąk, okolice narządów płciowych, łokcie, kolana i kostki. Plamy bielacze pojawiają się również tam, gdzie skóra była kiedyś uszkodzona (zranienia, oparzenia termiczne). W przypadku wystąpienia ogniska bielaczego na skórze głowy, włosy są siwe. Bielactwo jest zdecydowanie bardziej widoczne u osób ze śniadą karnacją i może być poważnym problemem psychologicznym i powodem społecznej izolacji pacjenta. Problemy psychologiczne mają także objawy z jasną karnacją latem, kiedy zmiany chorobowe zaczynają być bardziej widoczne w okolicach odsłoniętych gdy kontrastują z opalona skórą. Z tych powodów pacjenci chorujący na bielactwo wymagają często opieki psychologa i psychiatry. Bielactwo może mieć również wpływ na stosunki z partnerem, przyjaźnie, karierę zawodową i powodzenie w życiu. Choroba ta z pewnością wywiera większy wpływ na „duszę” niż ciało. Oprócz zmian skórnych mogą wystąpić zmiany oczne w postaci zapalenia naczyniówki lub drobnych ubytków barwnika na dnie oka (może spowodować to wyraźne obniżenie ostrości wzroku)

Jak przebiega choroba, czy można się spodziewać powikłań?

Przebieg choroby jest bardzo indywidualny i niezmiernie trudny do przewidzenia, czasem wieloletni i bardzo często choroba utrzymuje się do końca życia. U niektórych pacjentów zmiany są widoczne stale w tych samych miejscach, u innych wykazują wolną progresję. Czasem bywa też tak, że choroba postępuje bardzo gwałtowne i pojawiają się liczne nowe zmiany chorobowe rzutami, co kilka tygodni. Bielactwo może teoretycznie, choć rzadko się zdarza, ustąpić samoistnie, o czym warto pamiętać. Może dojść do spontanicznej repigmentacji, czyli odzyskania przez skórę swojego naturalnego barwnika. W ten sposób powstają najpierw małe okrągłe plamy prawidłowo zabarwione, które potem zlewają się i powodują zniknięcie plamy bielaczej.

Jak w takim razie leczyć bielactwo?

Leczenie tej choroby jest niezmiernie trudne. Pacjent powinien zrozumieć istotę schorzenia i być przygotowany na jego różny przebieg. Oczywiście leczenie prowadzimy indywidualnie. Jak już wspominałem często korzystamy z pomocy psychologa i psychiatry.  Od lekarza zależy wybór właściwego zestawu metol leczenia, które przygotowywane są indywidualnie dla danego pacjenta i zależą od zaawansowania choroby oraz lokalizacji zmian chorobowych. Musimy pamiętać, że każdy chory reaguje inaczej na leczenie. Pierwsze opisy leczenia tego schorzenia pochodzą sprzed 3000 lat. Stosowane wtedy były miejscowo i ogólnie wyciągi z rośliny Psoraela corylifolia Linnaeus w Indiach i z rośliny Ammi majus Linnaeus w Egipcie. Stosuje się je do tej pory w medycynie naturalnej, czasem uzyskując znaczną poprawę. W chwili obecnej leczeniem z wyboru jest fotochemioterapia (metodą PUVA). Jest ono czasochłonne i powinno być przedyskutowane z doświadczonym dermatologiem. W metodzie   tej podaje się substancję uczulającą na światło (w postaci kapsułek), a następnie naświetla się skórę promieniami UVA. Można też pokrywać plamy bielacze specyficznymi, wodoodpornymi kosmetykami, które doskonale maskują zmiany chorobowe. Ponieważ (jak wspominałem na wstępie) przyczyn bielactwa jest wiele i zazębiają się nawzajem, wydaje się celowe dołączyć do prowadzonej terapii Alveo. Myślę, że po okresie odtrucia, a następnie poprzez polepszenie metabolizmu komórkowego naszej skóry, pomocy w „wyrzucaniu” wolnych rodników, ale także doprowadzeniu do równowagi endokrynologicznej, suplement może wiele zdziałać pomagając nam w leczeniu. Niebagatelna jest także jego rola w polepszeniu pracy systemu odpornościowego. Niezmiernie pomocne w terapii może być jego tonizujące działanie na układ nerwowy chorego. W chwili obecnej są sygnały, że Alveo skutecznie wspomaga proces leczenia osób chorych na bielactwo. Myślę, że takich przypadków będzie coraz więcej.

Z lek. med. Urszulą Urbaczka, dermatologiem, rozmawiała Anna Szulc

Pełny artykuł znajduje się w czasopiśmie „Zdrowie i sukces” wyd. specjalne 3/2005 – wydawca Akuna Polska sp..z o.o., pt.: “Białe plamy – krępująca przypadłość”.

Odpowiedzi: 4 to “Bielactwo.”

  1. Write more, thats all I have to say. Literally, it seems as though you relied on the video to make your point.
    You obviously know what youre talking about, why throw away your intelligence on just posting videos to
    your weblog when you could be giving us something
    enlightening to read?

  2. kolagen said

    My partner and I stumbled over here from a different page and thought I might as well check things out.
    I like what I see so i am just following you.
    Look forward to checking out your web page repeatedly.

  3. has said

    Heya just happened upon your blog via Bing after I entered in, „Bielactwo. Zdrowy Styl Życia” or perhaps something similar (can’t quite remember exactly). Anyways, I’m happy I found
    it simply because your content is exactly
    what I’m searching for (writing a university paper) and I hope you don’t mind if I collect some
    information from here and I will of course credit you as the source.
    Thank you very much.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: