Zdrowy Styl Życia

Zdrowie Dla Każdego…

Zdrowie i pieniądze cz.2

Posted by Zenoni w dniu 19 Wrzesień 2009


METODY TWORZENIA ZBIOROWEGO OBŁĘDU

Aby ludzie nie wiedzieli, że się nimi manipuluje, najbardziej efektywnym sposobem jest
zaangażowanie trzeciej strony. Ta trzecia strona, zupełnie niezależnie, wydaje pozytywną opinię o
danym towarze. Na przykład, jeżeli firma produkująca samochody powiedziałaby, że globalne
ocieplenie jest oszustwem, nikt by w to nie uwierzył, ponieważ firma ta, z racji wytwarzanego
produktu, jest zainteresowana takim podejściem do sprawy. Co robi wówczas firma, by zwiększyć
swoją wiarygodność? Skrycie wynajmuje niezależny instytut badawczy, na przykład Global Climate
Coalition, który prezentuje naukowy raport, że istotnie ocieplenie globalne jest fikcją.

Takich ,,niezależnych” instytutów badawczych jest tysiące. Każdy, kto ma pieniądze, może wynająć
je sobie jak samochód. Wcześniej oczywiście wynajmujący musi określić parametry i wnioski, jakie
mają wypływać z badań ,,naukowych”.

Większość z tych instytutów, finansowana jest przez wielkie korporacje. Jeżeli korporacja chce
przekazać publice jakąś wygodną dezinformację, instytuty te ogłaszają, że dokonały jakiegoś
epokowego odkrycia (breakthrough). Wiadomość o takim ,,odkryciu” wędruje następnie do
mediów, które modelują ją w taki sposób, by została przez ludzi odebrana jako wiadomość
prasowa. Dziennikarze nie zagłębiają się w epokowość danej wiadomości. Nie ewaluują jej i nie
konsultują z ludźmi znającymi się na rzeczy. Po prostu, bezkrytycznie przyjmują to, co się im
ogłosi, ponieważ przyszło to z niezależnej instytucji naukowej. Przekazują to dalej.

Narzędziem do kreowania zbiorowego obłędu jest język. Wraz z nabywaniem doświadczenia w
tym, jak kształtować wspólne punkty widzenia, Edward Bernays i Ivy Lee zaczęli opracowywać
wytyczne do kreowania opinii publicznej. Szybko stwierdzili, że tłum skupia swoją uwagę na
emocjach, a nie faktach. Tłum nie myśli racjonalnie, dlatego by kształtować jego opinię należy się
skupić na sposobie prezentacji, a nie na logice. W ten sposób wykreowano kilka kanonów
sterowania tłumem: technologia jest sama w sobie religią, jeżeli ludzie nie potrafią samodzielnie
myśleć danie im prawdziwej demokracji jest niebezpieczne, ważne decyzje powinny być
podejmowane tylko przez ekspertów, nigdy nie mów kłamstw, które można łatwo zdemaskować,
zawsze koncentruj się na opisach faktów a nie na nich samych.

Wytypowano odpowiednie słownictwo, które działa na emocje i zastępuje logiczne słownictwo
opisujące zdarzenie. Na przykład, stosuje się słowa klucze, które powtarzane są do granic obłędu.
Kiedy ,,niezależny” instytut International Food Information Council zajmował się uświadomieniem
opinii publicznej na temat bezpieczeństwa spożywania genetycznie modyfikowanej żywności,
zastąpił słowa negatywne słowami neutralnymi, lub pozytywnymi. Słowa: chemiczne, manipulacja,
naukowcy, podział genów, promieniowanie, biotechniczne, eksperyment, ruleta, przypadkowe,
pieniądze, DNA, Hitler itp., zastąpiono słowami: hybrydy, wybór, różnorodność, organiczne, natura,
korzyści, ziemia, postęp, piękno, farmer, krzyżówki.

Pod wpływem postępu prac badawczych na temat masowej kontroli,do wymienionych strategii
doszły w ostatnich latach inne, niezwykle efektywne: dehumanizowanie i atakowanie przez
przezwiska i przylepianie metek, uogólnianie za pomocą emocjonalnie pozytywnych słów, kiedy
próbuje się coś ukryć należy używać wysoce naukowego języka, grać na czas i nieustannie
odwracać uwagę odbiorcy, otrzymać poparcie od gwiazd, wyznań, znanych sportowców i zwykłych
ludzi spotkanych na ulicy wszyscy wymienieni nie mogą posiadać wiedzy na temat tego, co mówią,
należy używać formy ,,my milionerzy nie różnimy się niczym od was szaraczków wszystkim nam
zależy na wspólnym dobru”.

NAUKA CZY BIZNES

Innym narzędziem do kreowania zbiorowego obłędu jest nauka ,,do wynajęcia”. Polega ona na
dołączaniu do wątpliwych prac naukowych nazwisk znanych autorytetów. Często nazwiska
dołączane są tak sprytnie, że wymienieni naukowcy nawet o tym nie wiedzą. Konsekwencją tej
metody jest to, że dziennikarze nie mają nawet świadomości, że dana informacja jest totalnie
sfabrykowana.

W 1922 roku, General Motors odkrył, że poprzez dodanie ołowiu do benzyny można zwiększyć
moc silnika. Kiedy podniosły się głosy na temat niebezpieczeństwa związanego z takimi
praktykami, przedstawiciele GM zapłacili Bureau of Mines, by przeprowadzić naciągane badania,
które udowodniłyby, że wdychanie ołowiu nie jest szkodliwe dla zdrowia. Badania przeprowadzono,
a ich wyniki opublikowano. Założyciel słynnego instytutu badań medycznych, Sloan-Kettering
Memorial, był również dyrektorem General Motors. Przez jakiś dziwny przypadek instytut
opublikował raport, w którym stwierdzał, że ołów znajduje się w ludzkim organizmie i dlatego
organizm doskonale sobie radzi z eliminacją jego szkodliwych skutków.

Naukowiec przystępuje do pracy naukowej, by odkryć prawdę. Najpierw formułuje hipotezę.
Następnie próbuje określić prognozy dla tej hipotezy. Potem testuje prognozy. Ostatecznie określa,
czy jego prognozy się potwierdziły podczas testów. Dopiero na tej podstawie odrzuca (w
większości przypadków), lub przyjmuje hipotezę, albo ją modyfikuje. Są to znane i od wieków
stosowane pryncypia metod badawczych. Są one tak pomyślane, aby wyeliminować możliwość
naciągania badań naukowych. Taki schemat nie był oczywiście w smak wielkim korporacjom.
Dlatego naukowiec z Uniwersytetu Bostońskiego, doktor David Ozonoff, zaczął traktować naukę
jako żywy organizm, który wzrasta i rozwija się. Jako taki musi być popierany i hołubiony. To
popieranie i hołubienie ma się odbywać poprzez dofinansowanie korporacyjne nauki. Koło się
zamknęło.
Biznes zdobył całkowitą kontrolę nad badaniami naukowymi.

Uważna osoba bardzo łatwo może odróżnić korporacyjnie dotowane badania naukowe, od badań
prawdziwych. Po pierwsze, prawdziwe badania naukowe wymieniają i egzaminują swoje słabe
strony. Naukowcy naciągacze, nigdy nie przyznają się, że ich badania mogą posiadać słabe strony.
Innym sposobem rozróżnienia prawdziwych badań naukowych od naciąganych jest ich temat.
Większość korporacji sprzeciwia się prowadzeniu badań na temat zdrowia publicznego i
środowiska. Dzieje się tak dlatego, iż korporacje promują tylko iluzję ochrony zdrowia i środowiska.
Korporacyjnie finansowane badania naukowe zaczynają się od konkluzji. Zadaniem naukowców
nie jest sprawdzanie, poprzez odpowiednie testy, czy ta konkluzja jest prawidłowa, lecz taki dobór
testów, który pozwala udowodnić, że jest ona prawidłowa. Dopiero kiedy to nastąpi, naukowcy
otrzymują swoje wypłaty. W centrum uwagi znajduje się nie nauka, ale obraz tej nauki. Niektórzy
naukowcy, najczęściej bezrobotni, lamentują, że nauka stała się tylko towarem na sprzedaż.
Korporacje finansują w coraz większym stopniu badania prowadzone na uniwersytetach i w coraz
większym stopniu decydują o doborze kadr uniwersyteckich.

Kiedy atakowane są grupy broniące środowiska, albo medycyna alternatywna, używa się znowu
odpowiednio dobranego słownictwa takiego, jak: alarmująca histeria, nieodpowiedzialność, fobia,
oszustwo, nienaukowe podejście, brak odpowiedzialności itd. Ludzie używający tych słów
przechodzą bardzo rygorystyczny i wyspecjalizowany trening. Używają także retoryki broniącej
niebezpiecznych metod i produktów, jako zabezpieczającej ludzi i środowisko. Na przykład,
genetycznie modyfikowana żywność jest konieczna, by wyeliminować głód na świecie, podczas
gdy zabija ona prawdziwe rolnictwo. Albo, genetycznie modyfikowana żywność eliminuje
konieczność używania niebezpiecznych, sztucznych nawozów, podczas gdy żywność tę promują
najczęściej kompanie, które zajmują się produkcją tych nawozów.

Autor: Redakcja “Infonurtu”
Źródło: “Infonurt” nr 16 (wrzesień 2003)
MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE
1. Crossen C, Tainted Truth: The Manipulation of Fact in America, 1996.
2. Engler R, et al., Misrepresentation and Responsibility in Medical Research, New England
Journal of Medicine, 26 listopada 1987 (V.317).
3. Ewen and Stuart, A Social History of Spin, Basic Books (Harper Collins) 1996.
4. Doctors Are The Third Leading Cause of Death in the US, Causing 250,000 Deaths Every źear,
Journal American MedicalAssociation, lipiec 2000.
5. Drug Companies Triple Money on Direct-to-Consumer Drug Ads, The New England Journal of
Medicine, 14 lutego 2002.
6. King R, Medical journals rarely disclose researcher’s ties, Wall Street Journal, 2 lutego 1999.
7. Kohn L (ed.), Corrigan J (ed.), Donaldson M (ed.)., To Err Is Human: Building a Safer Health
System, Washington DC, National Academy Press: 1999.
8. Lazarou J, Pomeranz B, Corey P, Incidence of adverse drug reactions in hospitalized patients,
Journal American Medical Association, 1998 (279).
9. Leape L, Unecessary surgery, Annual Review of Public Health, 1992.
10. Philips D, Christenfeld N, Glynn L, Increase in US medication-error deaths between 1983 and
1993, Lancet 1998 (351).
11. Starfield B, Primary Care: Balancing Health Needs, Services, and Technology. New źork:
Oxford University Press, 1999.
12. Stauber and Rampton, Trust Us, We’re Experts, Tarcher/Putnam 2001.
13. Tate Metro Media, How the Media Deceives you About Health Issues, Detroit Metro Times, 6
lutego 2001.
14. Tye Lary, The Father of Spin: Edward L. Bernays and the Birth of Public Relations, Crown
Publishers 2001.
15. World Health Report 2000. (www.who.int/whr/2000/en/report.htm).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: